poniedziałek, 24 Wrzesień 2018
sebastian_hetman-photo_full_size

O HOOPSACH

W poszukiwaniu ziemi obiecanej, momentami na uboczu, ale głownie z rozwagą i zaangażowaniem. Hoopsy Hetmana powstały z miłości do gry – z miłości do koszykówki. Podwalinami okazały się także marzenia i pasja, które odkopały odwagę, sprawiając, że Sebastian Hetman postanowił robić coś na swój sposób.

Hoopsy Hetmana to profesjonalny blog o koszykówce amerykańskiej, opierający się na dłuższy tekstach w postaci solidnych artykułów i felietonów, zawierających skrajne emocje – od powagi po sarkazm, od goryczy po słodkość, od skrupulatnych analiz po lekkie i przyjemne pióro, a raczej… klawisze.

W tym miejscu nie znajdziesz klikalnych newsów i plotek, nie zasypiemy Cię codziennymi aktualnościami. Chcemy budować społeczność czytelników, którzy cenią sobie wszystko to co tak naprawdę w tekstach o koszykówce jest najcenniejsze – pasję połączoną z ciężką pracą. Oprócz wysublimowanych artykułów serwujemy również mocne i przejrzyste podcasty, które w przyszłości być może pozwolą na dalszą pogoń za szerokim horyzontem.

Mamy nadzieje (ja i mój serdeczny współprojektant Hoopsów Hetmana), że każdy z Was znajdzie tutaj coś dla siebie – mekkę, odskocznię, utopię, kawałek koszykarskiego świata na swój sposób.

Hoopsy Hetmana – piszemy i rozmawiamy o koszykówce amerykańskiej. Robimy to z miłości do gry…

Sebastian Hetman

Założyciel, właściciel i po części twórca Hoopsów Hetmana. W domu zaangażowany mąż i przede wszystkim oddany kamerdyner swoich dwóch ukochanych córek. Absolwent Dziennikarstwa Sportowego, ale „broń Boże” dziennikarz – na całe szczęście nie pracuje w tym zawodzie, robiąc na co dzień zupełnie co innego. Przede wszystkim pasjonat koszykówki akademickiej, fan amatorskiego skautingu i „odprowadzania” ludzi ze szkoły średniej do wielkiego Draftu NBA. Zaczynał pisać w 2008 roku na kultowym blogu Zawsze Po Pierwsze, który później przekształcił się w portal Szósty Gracz. Przez kilka lat był również felietonistą dla drukowanego miesięcznika MVP Magazyn. Marzył o tym, aby przy koszykówce amerykańskiej od poziomu High School po NBA robić coś po swojemu. I zaczął to robić, z różnymi skutkami, ale najważniejsze, że z pasją.

0FaniLubię
0ObserwującyObserwuj
102ObserwującyObserwuj
5ObserwującyObserwuj
1,972ObserwującyObserwuj
6SubskrybującySubskrybuj

POLECANE

Smak życia poczuć mocno…

Wtorek. Cholernie deszczowy wtorek, kiedy dni lipca powinny być wprost melanżowe. Do firmy przyjeżdża piękna kobieta w celu zrobienia przeglądu na windzie dla niepełnosprawnych,...

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

Czy nadal wierzyć w koszykówkę? Marzec…

Nie ma tygodnia, w którym nie myślałbym o swojej przyszłości, o pracy, o fakcie, że jako głowa rodziny muszę jej zapewniać to co najlepsze....

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Smak życia poczuć mocno…

Wtorek. Cholernie deszczowy wtorek, kiedy dni lipca powinny być wprost melanżowe. Do firmy przyjeżdża piękna...

Zaczynam znowu wierzyć w koszykówkę. Kwiecień…

Bum, bum, bum, bum… Uderzanie piłki o parkiet podświadomie zaczyna kreować rytm Twojego serca. Nie...

Turniej NCAA, przed Final Four: Za tych co nie mogą…

Bohaterowie naszych (głównie moich) czasów sprzedają palety z NCAA tuż za rogiem Twojego hipermarketu, legalnie...

Turniej NCAA, po weekendzie: Mainstream naszych czasów, powroty, kreski i zgony

Na całe szczęście ktoś jeszcze nagrywa prawdziwy hip hop w dzisiejszych czasach. Ktoś jeszcze to...

Turniej NCAA, dzień 1: Liść w twarz, płonące bary i pieluchomajtki dla dorosłych

Pracę zaczynam od ósmej, ale zazwyczaj jestem już o wpół do. Standard – śniadanie, kawa,...